Aster i GMail
Zauważyłem ostatnio u siebie w domu problemy w działaniu internetu. Przejawiały się one tym, że nie mogłem odbierać poczty z Gmaila, wszystko poza tym działało. Internet w domu mam z sieci kablowej Aster.
Zacząłem drążyć temat. Wszystko posprawdzałem. Myślałem, że może to kwestia mojego komputera, ale w innym miejscu, w redakcji MJ, też mamy Aster i wszystko działało. Zmieniałem routery, podłączałem się bezpośrednio komputerem do modemu i nic. Łącząc się bezpośrednio przez komórkę, wszystko działa.
Wykonałem kilka telefonów na infolinię Aster, ale nic nie potrafili pomóc przekierowując mnie do ich linii “helpdesku”. Tam sekretarka, na którą nagrałem się dwa razy i nikt do mnie nie oddzwonił.
W akcie desperacji postanowiłem jeszcze raz zadzwonić na infolinię. Tym razem udało mi się porozmawiać z bardzo kompetentną miłą panią, która powiedziała, że niedługo oddzwoni do mnie ktoś z techniki – nie wierzyłem. Ku mojemu zdziwieniu w przeciągu 20 minut miałem telefon.
Jeszcze bardziej kompetentny facet od razu wiedział “co mi jest”. Od razu powiedział, że 15.01.2010 Google wprowadziło “kolejkowanie”, cokolwiek to znaczy, ale pokrywa się z początkiem moich problemów. Wytłumaczył, że rozwiązaniem “problemu” jest zamienienie mi adresu IP z lokalnego na publiczy i …. wszystko zaczęło działać. W biurze okazuje się, że miałem od razu IP publiczny i dlatego zapewne działało wszystko bez problemów.
Podobno całe to “kolejkowanie”, cokolwiek znaczy, zaczyna się od godziny 18.00 i do tej godziny mniej więcej wszystko działa. Potem przestaje.
Dlatego jeśli macie Aster i macie problemy z Gmailem, to po pierwsze sprawdźcie czy macie publiczny adres IP.







Uważajcie na klonowanie. Spotkałem się dziś z następującą sytuacją. Nowy komputer ma zainstalowany system .Kompletnie czysty nic poza tym co fabryka dała. Zero plików innych. Dziewiczy. Wszystkie updaty zainstalowane. Jest to standardowy dysk 2,5″ 250GB, 54000rpm. Muszę go zmienić na inny, a co SSD, ale to nie ma w tej chwili żadnego znaczenia.




