Dziś po raz pierwszy od bardzo dawna zostałem sprawdzany przez kanara w metrze. Po raz pierwszy też nie miałem biletu, bo … od kilku tygodni korzystam z programu SkyCash na iOS.
Po pytaniu ze strony kanara o bilet, zacząłem wyjmować iPhona. Pan od razu spytał się czy MPay czy SkyCash. Powiedziałem, że SkyCash a on uruchomił jakąś specjalną aplikację na swoim telefonie komórkowym (chyba Nokia).
Po pokazaniu przeze mnie elektronicznego biletu wpisał numer z niego do tej aplikacji i otrzymał wynik, że ok.
Podpytałem się go trochę jak to działa. Powiedział, że nie należy łudzić się, że jak zobaczymy kanara to od razu kupimy bilet, bo on w systemie będzie widział, kiedy dana transakcja została wykonana i będzie miał prawo wypisać mandat jeśli była wykonana po rozpoczęciu przez niego kontroli biletów.
Przy okazji mam jeszcze dwie kwestie z elektronicznymi biletami w komórce – w warszawskim metrze niestety trzeba skakać nad bramkami jak ci co jeżdżą na gapę – słabo to wygląda jak wszyscy się na Ciebie patrzą dlaczego przechodzisz nad barierką…
Druga sprawa to w przypadku SkyCash jeśli kanar będzie sprawdzał w pociągu podczas jazdy w tunelu, możemy mieć problem, bo SkyCash łączy się z serwerem aby pobrać dane. Czyli jeśli nie macie Play (jedyna sieć mająca zasięg w wagonach) to kicha i zapewne będzie trzeba wysiąść z kanarem na najbliższej stacji i udowadniać mu, że nie jest się wielbłądem..
Poza tym polecam SkyCash – zawsze mam bilet pod ręką kiedy go potrzebuję.


