Na wstępie przyznam, że oprócz Apple, od 10 lat jestem zagorzałym miłośnikiem telefonów najpierw Ericssona, a teraz Sonyericssona. Zawsze byłem z nich bardzo zadowolony, może poza jednym przypadkiem, o czym za chwilę. Najważniejszym argumentem w wyborze producenta telefonu, był dla mnie to, że Ericsson, a teraz SE bardzo dobrze współpracuje z Apple.

Dzięki uprzejmości kolegi, pozdrowienia dla Marcina, miałem możliwość przez kilka dni pobawić się najnowszym telefonem Sonyericsson P1i. Jest to sukcesor dwóch modeli – P990i i M600i. Wyglądem i rozmiarami jest zbliżony do M600i, ale funkcjonalnością do P990i. Powiem od razu, że nie miałem przyjemnych doświadczeń z P990i – wieszał się niemiłosiernie – i bardzo szybko się go pozbyłem, wracając do swojego starego, wysłużonego P910i.

Z dużą dozą nieufności podszedłem zatem do P1i – tym bardziej, że jest to model, który jeszcze nie jest oficjalnie sprzedawany przez żadnego polskiego operatora. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. SE wyciągnęło lekcję z niedoróbek P990i i wypuściło bardzo udany, w moim odczuciu, aparat. Wszystko pięknie chodzi, nic się nie zawiesza, jest lekki, mały (jak na smartphone) i bardzo wygodny.

No ale do sedna. Jak wygląda jego współpraca z makiem. Zacznę od tego, iż 17.09.2007, SE udostępniło wtyczki do iSync m.in. dla P1i – pisałem o tym w newsie.
Podłączenie telefonu z komputerem jest bardzo proste i odbywa się poprzez bluetooth. Niestety w naszym przypadku, “w naszym” mam na myśli makuserów, inne możliwości podłączenia telefonu z komputerem nie wchodzą w grę – stacja dokująca będzie mogła służyć co najwyżej jako ładowarka poprzez port USB ewentualnie jako stojak do telefonu. Przestawianie funkcji w telefonie nic kompletnie nie daje… szkoda.
Przygotowanie urządzenia jest bardzo proste. Najpierw instalujemy wtyczkę od SE. Następnie w menu BT dodajemy nowe urządzenie (Set up bluetooth device),

a dalej wszystko robi sie juz prawie automatycznie.

Potem samo uruchamia się nam iSync z ikoną P1i.

Wszystko sie ładnie synchronizuje.

Ok iSync przetestowany – działa. Przejdźmy teraz do innych programów.
Address book – niby działa, ale nie działa, nie udało sie zmusić do wysyłania smsów przez komputer choć funkcja była niby aktywna.

Dzwonić też nie chciał z poziomu Address Booka, ale za to można było odbierać. I nawet pozostawała informacja na ekranie o nieodebranych połączeniach.

Przesyłanie plików, instalowanie programów na P1i, odbywa się tylko poprzez BT. Pocieszające w tym sposobie komunikacji jest to, że istnieje normalny browsing po “zasobach” telefonu.

Można przeglądać zarówno pamięć wewnętrzną jak i kartę pamięci – a ta, w standardzie, jest całkiem spora 512MB.

Jeśli chodzi o używanie P1i jako modemu to przyznam się szczerze, że poniosłem klęskę. P1i nie chciał sie dać zmusić do współpracy, ale może to być kwestia nieznanego przeze mnie numeru dostępowego do połączenia z internetem (CSID – czy jakoś tak). Myślę, że jakbym miał trochę więcej czasu to poradziłbym sobie z tym problemem – generalnie wszystkie dotychczasowe moje telefony SE, które miały funkcję modemu, zmusiłem do bezproblemowej pracy.
Reasumując – telefon bardzo mi się podoba. Jest wygodny, mały, ma wbudowana klawiaturę (nienawidzę pisać smsów wciskając po n-razy jeden klawisz), ma wifi, aparat 3,2mpx, no i 3G. W podstawowy sposób współpracuje z makami. Na minus, przynajmniej na ten moment, przemawia brak współpracy z iTunes (nic nie znalazłem w necie na ten temat, może Wam się coś uda) oraz brak możliwości zrobienia samemu updatu firmwaru czy backupu pamięci telefonu (co jest możliwe pod Windowsem). No ale cóż – coś za coś……

